poniedziałek, 22 października 2012
dziecinna jestem czasem... niee... zawsze!!!
Odnajduję w tym wszystkim cząstkę siebie. Jakiś może nieistotny pierwiastek istnienia mojego Ja. Kim jestem? Ile osób właśnie teraz zadaje sobie to pytanie? I dlaczego dopadła mnie wewnętrzna znieczulica? Przejmuję się głupotami, jakimiś nieistotnymi elementami, które niszczą moją dawną osobowość. Ale... ja stoję na skraju przepaści oddzielającej mnie od dawnego życia. Niestety, jestem tchórzem. Tak! JESTEM TCHÓRZEM! Bo nie potrafię przeskoczyć na drugą stronę... odległość, odległość... coraz dalej jest mój nowy świat. Czy się odważę na ten poważny krok? Nie... to za wcześnie. Chcę się bawić w infantylność. To ja, cała Mała Mi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pobawmy się razem. Przydałoby mi się nadrobić trochę z bycia dzieckiem :D
OdpowiedzUsuńjestem za! należy Ci się :)))
OdpowiedzUsuń