środa, 26 stycznia 2011

non

Czasem chce mi się ryczeć w poduszkę, ale tego nie robię, bo to nie w moim stylu. Trzymam się na dystans od tych wszystkich babskich rzeczy, które prowokują facetów do dodawania coraz to nowszych bzdur do stereotypu kobiety. Kurde, czy ja mam wypisane na czole "baba", jeśli tak to z góry przepraszam. Mogę tylko powiedzieć: "Sorry, Bóg tak chciał". Mogę, ale tego nie robię. Dlaczego? Bo jestem dziwna. Nowinka na dziś: nie lubię, gdy ktoś czuje si winny. Jestem za tymi, co krzywdzą, a nie za krzywdzonymi. Żeby było jasne- szkoda jest mi tylko tych, którzy naprawdę żałują swego złego czynu. Kolejna sprawa do zapisania na liście dziwoląga. Ugh!!! Jakiś niefajny dzień. Zdecydowanie nie należał do mnie. Idę pogryźć poduszki! Pa!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz