sobota, 24 grudnia 2011

Świąteczny natłok myśli :D

   Co z tego, że są święta? Co z tego, że mam na sobie piżamę w ukochane grochy i co z tego, że mam w domu dziwnie udekorowane drzewo (sztuczne, ale drzewo)? Nie czuję "magii świąt"! Nic nie czuję... poza smutkiem i jakąś pustką wywołaną brakiem emocjonalnego związku z jakimiś cholernymi tradycjami, które kiedyś napawały mnie radością. A teraz? Teraz to po prostu... zwykłe dni. No i... mam, co chciałam, lecz czegoś jednak mi żal... Właśnie oglądam "Holiday" i wierzę, że może kiedyś i ja odnajdę to, czego szukam... lub to, co utraciłam. Hmmm.... Zobaczymy. W końcu przede mną jeszcze kilkadziesiąt Gwiazdek (oby!) :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz