czwartek, 3 lutego 2011

stuknięta? zdecydowanie!!!

Mam wrażenie, że coś tu nie gra. Ten świat wariuje. Teraz panuje moda na głupotę, a wśród moich rówieśników jest wielu takich snobów. To naprawdę chore i takie upokarzające, jeżeli chodzi o reprezentowanie naszego pokolenia. Nie chcę, abyśmy byli znani tylko ze swoich szalonych wybryków. Chcę czegoś więcej- wiedzy o świecie, rozmów o czymś, co nie ma związku z paznokciami przyjaciółki. Potrzebuję dojrzałości. Uwielbiam gadki o pierdołach, ale tak się nie da żyć wiecznie, bo to w końcu nas dopadnie i wykończy. Wyssie całą chęć życia. Zostanie tylko pusty człowiek uformowany na podobieństwo manekina, bezmózgiego osobnika, którym da się tak łatwo sterować. Wiele instytucji myli swoje obecne funkcje z tymi wygórowanymi. Oni chcą nami manipulować. Pragną, abyśmy stali się ich kukiełkami. Tyle że ja nie chcę, aby ktokolwiek pociągał za sznurki, bo to jest moje życie i "każdy ma niezbywalne prawo do zmarnowania go sobie". Rutyna doczesnego świata zakuła nasze pokolenie w kajdany trendów. Wiem, że to się szybko nie skończy, bo snobizm rozprzestrzenia się szybciej niż wirus. Aby go pokonać potrzeba odwagi i niewielu mamy bohaterów w tych czasach. Ja mam nadzieję być jednym z nich. Chcę przejąć stery nad własnym życiem. I choć to morze jest pełne niebezpieczeństw, czyhających monstrów i groźnych fal, to wiem, że dam radę przez to przejść, bo nie jestem odosobniona w swoich chorych ambicjach, które doprowadzą mnie do osiągnięcia celu, będącego najlepszym dowodem na zakończenie tej całej farsy. Moi przyjaciele pragną normalności, rodziny, stabilizacji, ale ja się odłączyłam od nich i zajdę gdzieś dalej, ale gdzie, to tego już nie mogę być pewna. Wiem jednak, że uda mi się sprawić wiele cudów, dzięki którym moi najbliżsi postawią na piedestale nie tyle wizję, co realia, dotyczące spełnienia ich najgłębszych pragnień. Jestem strażniczką ich "krainy szczęśliwości" i nie dopuszczę byle kogo do tego niezwykłego świata. Będę niczym lwica i obronię swoje małe przed najgorszym atakiem hien. ... bo źli ludzie nie mają prawa przebywać w świecie wyobraźni, w którym miłość bierze górę nad wszelkimi innymi rzeczami. Może i piszę bez składu i ładu, ale na bank znajdzie się ktoś, kto mnie zrozumie i moje słowa dotrą do niego, zaczną kiełkować w sercu i zawładną umysłem. Proszę o kubek gorącego zrozumienia dla wariatki- jej życie ma sens, bo ona chcę dokonywać własnych wyborów i robić wielkie rzeczy dla nas wszystkich!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz